Na ścieżkach egzystencji

Egzystencjalne dylematy w świetle Nowego Testamentu

Być z Nim

Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: «Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć»”. (Mt 8, 19-20)

Uczony w Piśmie zapewniał, że pójdzie za Jezusem, dokądkolwiek On pójdzie. Zaoferował, że chce iść razem z Nim. Odpowiedź Jezusa daje jednak do myślenia. Kiedy tamten wykazuje chęć, by iść, Jezus mówi, że nie ma miejsca, gdzie by mógł się zatrzymać. Więc nie chodzi tu o samą podróż, ale o coś więcej.

Jezus jest w drodze i mówi, że potrzebuje miejsca, gdzie by mógł oprzeć głowę. Jeśli ktoś chce udać się tam, gdzie On pójdzie, najpierw powinien być tu, razem z Nim – razem, nie tylko obok Niego. Bycie razem z Nim nie realizuje się w abstrakcyjnej przyszłości, ale w teraźniejszości, w konkretnej postawie. Jeżeli chce się być z Jezusem, to trzeba Mu zrobić miejsce w swoim życiu, być kimś, na kogo On może liczyć, o kogo może się oprzeć, kimś kogo Jego słowa nie tylko fascynują, ale kimś kto je przyjmuje. By móc podążać razem z Nim Jego drogami, trzeba w każdym „teraz” żyć Jego słowami.

Życie ludzi czasem jest jak tory kolejowe – te zawsze biegną tuż obok siebie, ale nigdy się nie spotykają, są obok, ale nigdy razem. Czy nie przychodzi tu na myśl los bogacza i Łazarza? Ich losy biegły tak blisko siebie – Łazarz był blisko, leżał u bram bogacza, a jednak – tamten trzymał dystans uważając, że odpadki z jego stołu to właściwa odległość.

„Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz!” – tak mógłby też powiedzieć cień, gdyby umiał mówić. Stale towarzyszy człowiekowi, tak samo chodzi i robi bliźniacze ruchy i gesty, ale nie można się po nim spodziewać, że zrobi coś sam, z serca, nie można na niego liczyć.

Dobrze przyjrzyj się swojemu życiu – czy przypadkiem nie biegnie ono, obok życia innych ludzi, jak tory kolejowe, albo też czy nie jest tylko pustą aktywnością, która ma postać cienia.

 

Wesprzyj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *